Siedziałam w szkole, na matematyce, za oknem było wszystko... Grad, deszcz, śnieg... Po prostu musiałam to napisać! A teraz po prostu muszę się nim z wami podzielić: (wiem, najlepszy nie jest)
Śmierć
Delikatny powiew wiatru.
Dął na pożegnanie.
Wieczne pożegnanie...
Ostatnia łza spłynęła po policzku.
Więcej jej nie ujrzę.
Tak, jak Ciebie.
Boję się,
Że zapomnę,
Że we mnie
Zamilkniesz na wieki.
Ta róża,
Na cmentarnym grobie
Zwiędnie wraz z Tobą.
Ci ludzie,
Wraz ze mną
Czczą Twą ostatnią podróż...
Płaczą...
...ale tylko ja wiem,
Że zawsze,
Tylko tego chciałeś.
Litery,
Misternie łączące się w słowa:
"Świętej Pamięci".
To przez nią!
Ciemną,
Cichą.
Przybyła.
Zabrała co chciała.
Odeszła, ale wróci...
Wróci po mnie,
Po każdego
I zniknie na wieki....
Ja będę czekać.
Aż da mi znak.
Wtedy mnie,
Litery,
Misternie łączące się w słowa:
"Świętej Pamięci".
To przez nią!
Ciemną,
Cichą.
Przybyła.
Zabrała co chciała.
Odeszła, ale wróci...
Wróci po mnie,
Po każdego
I zniknie na wieki....
Ja będę czekać.
Aż da mi znak.
Wtedy mnie,
Będzie do snu kołysał wiatr.
No taki tam, ale mi się dosyć podoba - oznacza to, że nie jest taki zły jak reszta. No to na tyle...
Do następnej tajemnicy!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz